Rozciąganie po treningu – dlaczego tak ważne?

pies z głową w dół

Jak pewnie zauważyłyście zawsze zaznaczam jak bardzo ważne jest rozciąganie po treningu – i nie ważne czy to po treningu siłowym czy po aerobowym – rozciąganie jest niezbędne.

Gdy byłam dzieckiem na zajęciach z akrobatyki pani kazała nam balansować i dociskać na siłę każdą pozycję przy rozciąganiu – bardzo często kończyło się to płaczem u moich koleżanek, ale także kontuzjami.
Jeżeli miałyście podobne doświadczenia to zapomnijcie o nich, niech nie mają już wpływu na teraźniejszość – spróbujcie nauczyć się rozciągania od nowa.

Poniżej przedstawiam problemy, które wynikają z nierozciągniętych mięśni:

-nierozciągnięte mięśnie stają się krótsze,
-im krótsze mięśnie tym szybciej zużywają się stawy,
-skrócone mięśnie pleców powodują, że kręgi nie znajdują się w odpowiedniej kolejności, są zbyt blisko siebie co powoduje ich uszkodzenia, zwyrodnienia, wypadanie dysku itd.
-kręgosłup traci właściwości amortyzujące,
-sztywność klatki piersiowej
-zwiększony ucisk nerwów,
-napięcie w całym ciele,
-spadek energii, zmęczone ciało (wolniejsze przepływy impulsów nerwowych),
-bóle stawów i mięśni,
-coraz mniej widoczne efekty,
-częściej występujące zakwasy,
-gorsza regeneracja mięśni,
-zrywanie ścięgien, mięśni,
-częste skurcze.

Jeżeli chcesz przystąpić do rozciągania ale Twoje mięśnie nie są rozgrzane – koniecznie wykonaj kilku minutową rozgrzewkę! Rozciąganie mięśni przed treningiem, które nie są rozgrzane prowadzi do zapaleń oraz zwyrodnień!

Rozciąganie – inaczej stretching, powinno być spokojne, powolne, może być traktowane jako medytacja czy chwila relaksu.
Nigdy nie wstrzymujemy oddechu w pozycjach – pilnujemy by był miarowy i głęboki.
Pozycje pogłębiamy na wydechu!
Mięśnie po paru minutach przyzwyczajają się (adoptują), rozciągają i pozwalają nam na pogłębienie pozycji.
Uważamy aby nie przesadzić i nie dociskać na siłę! Zerwanie mięśnia jest bardzo a to bardzo nie przyjemne! Naciągnięcia również!
Ciało jest znacznie zdrowsze gdy jest mocniej rozciągnięte niż wysportowane (umięśnione) – dlatego jeśli do tej pory Twoim celem był trening siłowy/aerobowy – postaraj się by nieodłącznym elementem Twojego treningu stał się stretching.

Marzysz o szpagacie?:)
Zrobiłam go w trzy miesiące (2 lata temu). Rozciągałam się codziennie (czasem zdarzał się dzień bez ćwiczeń). Nie siedziałam w tym szpagacie tak wygodnie by czytać książkę, nie udałoby mi się go zrobić bez wcześniejszej rozgrzewki i rozciągania po treningu – ale swój cel osiągnęłam. Niestety po 2 latach braku ćwiczeń wróciłam do punktu zero. I to, że kiedyś byłam już tak blisko by wygodnie spędzać czas w szpagacie nie oznacza, że teraz mam łatwiej – droga jest taka sama, chociaż wydaje mi się, że nawet cięższa:P.

Poniżej zdjęcie robione na szybko, nie rozciągnięta jestem – dlatego pewnie przy dobrym rozciągnięciu byłabym niżej, jednakże chcę zaprezentować stan na dziś, by widać było jak dużo jeszcze przede mną (nie przykładałam się ostatnie pół roku do rozciągania szpagatowego).
Plan jest taki by do października zrobić szpagat (taki prezent ode mnie dla mnie na urodziny). Jest to o wiele więcej czasu niż miałam dwa lata temu:).
W sobotę porozciągam się mocniej – zrobię od razu zdjęcia z pozycji rozciągających do szpagatu- może się wam przydadzą :)

szpagat

1 Comment

  • Odpowiedz Grudzień 8, 2015

    Marta

    Podoba mi się sposób, w jaki lubisz siebie :).
    Mam na myśli; robienie sobie prezentów – poprzez stawianie rozwojowych celów – jednak z łagodnością i wyrozumiałością; tzn. ominięcie pułapki perfekcjonizmu. Fajnie :-))
    Fajnie też, że takie zdrowe wzorce szerzysz pisząc bloga

Dodaj komentarz